FANDOM


Trochę spóźniony odcinek z bomby. 22.

Fusion Count Down

-Akwamaryn, genialny nowy strój! Za co ten medal? -Zapytał Steven, zaraz po uratowaniu Ametyst z telewizora.

-Dzięki.

-Za co ten medal?

-To tylko ozdoba Steven... -rzucił na odczep.

-Przyjąłeś symbol drużyny. Czas więc zrobić odliczenie fuzji. -Powiedziała Granat.

-Wha? Co to odliczenie fuzji? -Zapytał Akwamaryn, równocześnie z Stevenem.

-To taka genialna kacja, w której próbujesz fuzji z każdym klejnotem, i testujesz jego umiejętności! -Krzyknęła Ametyst.

-Mhm... No, nic nie widzę złego w krótkich fuzjach. No dobra, ale nie ma Perły. -Bronił Akwamaryn.

-Ją się sprawdzi jak powróci. No dalej Akwamaryn. Połączmy się. -Powiedziała Granat. Akwamaryn lekko zażenowany, przystąpił do tańca.

-Synchronizacja.... -Powiedziały oba klejnoty, i zaczęli taniec. Standardowo, Granat tańczyła Wackingiem, a Akwamaryn- stylem electro. Wychodziło z tego dosyć dziwne combo. Ostatecznie, wyszła z tego dosyć dziwna mieszanka. Fuzja wyglądała równie dziwnie. Okrągły korpus, odzielony od ramion, a mimo wszystko to się trzymało. Głowa nie trzymała się korpusu.. Nogi w sumie też nie.

-CO to... Jest?! -Krzyknęła Ametyst.

-Ja jestem... Karneol. -Powiedziała piskliwym głosem.

-Jaka jest wasza broń? -Zapytał Steven. Karneol natychmiast wyciągnęła rękawice, i maczugę które zmieniły się w... Siekierę.

-Ale z tym, zrobimy terror! -Krzyknęła Karnolit. Zatrzymała Ametyst w miejscu, i podeszła do niej z siekierą. -Wygląda na to, że mamy moc telekinezy. Genialne! -Krzyknęła. Wtedy, Granat rozfuzjowała ich.

-No dobra, czas na tanzanit. Ametyst, przygotuj się. -Powiedziała Granat.

-Synchronizacja.... -Powiedziała Ametyst i Akwamaryn. Tanzanit Wyprostowała się, i stwierdziła.

-Yeah! To jest takie genialne uczucie być tutaj, jako ja! Genialna, przepiękna i jedyna w swoim rodzaju, Taaaanzanit! -Krzyknęła. Tanzanit była Bardzo wysoko (niczym Sardonyks) wysoka. Za to jej styl... Długie jaskrawo fioletowe włosy. Jaskrawo niebieski kolor skóry. Cała masa medali za konkursy modowe. Klejnot Akwamaryna jest jasno niebieski. Niżej, nosi bluzę z jednym rękawem, a pod nim bezrękawnik. Bluza jest jaskrawo różowa, a bezrękawnik jaskrawo zielony. Na rękach ma całą masę róznych pierścieni. Dalej ma poszarpane Jeansy. Jaskrawo Czerwone oczywiście. Jedna dziura ma kształt gwiazdy. Dalej ma bardzo wysokie obcasy, koloru... Jaskrawo pomarańczowego.. Oczywiście Na ustach miała jeszcze baardzo widoczną czerwoną szminkę. Ma dwie ręce. I dwie pary oczu, każde z mocnym fioletowym eyelinerem.

-A cóż to za bluźnierstwo modowe! -Powiedziała podnosząc Stevena- Oj, Oj, Oj. Trzeba ciebie szybko naprawić! -Krzyknęła Tanzanit, po czym jednym rzutem Stevenem w górę zmieniła jego ciuchy na nowe modne przebranie w stylu Buck'a deweya. -No, teraz da się na ciebie patrzeć. Hej, Granat? Nie znudzona byciem.. podwójną porażką optyczną? No nic, czas więc, by mój przepiękny głos usłyszał.. Cały świat. -Stwierdziła, po czym wyciągnęła Maczetę, i bicz... a z tego połączenia powstał... Mikrofon. Cóż lepszego dla takiej divy? W każdym razie, do tego mikrofonu zakrzyknęła: -OŁ. EM. DŻI. Czy wy to ludziska widzicie? Zero wyczucia feng shui! Czuję baaardzo złą energię z tego miejsca. Jest baaaaaaaaardzo źle... -Powiedziała roztrzęsiona Tanzanit, i rozfuzjowała się.

-Nigdy. Więcej. -Stwierdził Akwamaryn, wstając z podłogi.

-To było najgorsze doświadczenie w moim życiu... -Stwierdziła wystraszona Ametyst.

-Przynajmniej wiemy, że Tanzanit jest bezużyteczna...  -Powiedziała Granat.

-Według mojej bazy danych, połączenie Perły, i mnie... Stworzyło by Chalcedon, a naszą bronią był by kostur. Połączenie mnie i różowego Kwarcu to Fioletowy Kwarc, a naszą bronią jest... Maczuga. Tak dla formalności.

-Dobrze wiedzieć. -Stwierdziła Granat. -Na pewno już nigdy nie zrobimy Tanzanit i Karneolu.. To jest pewne. -Powiedziała Granat.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.