FANDOM


Oto 30 część mojego fanfika, dosyć specjalna część. Ci którzy śledzili moje niektóre rozmowy z MBP, wiedzą że jest to taki maluki crossover, w którym pracowałem z nią nad tym odcinkiem. Enjoy.

Fusion for Hire

-Narada. -Powiedziała Granat, gdy wszyscy zebrali się w domku. -Perydot przestała korzystać z portali, więc nie możemy jej namierzyć. Co gorsze, zaczyna sabotować nasze codzienne życie. Macie jakieś pomysły, gdzie może teraz być?

-Hmm.. Tylko głośno myślę, ale skoro założyła klosz na całe beach city, to czy nie logicznym by było gdyby była gdzieś w okolicy? -Zapytała Connie, Perła pokiwała głową i odpowiedziała:

-Przeszukaliśmy cały teren w zasięgu tego miasta. Nigdzie jej nie było.

-Może sprawdzimy znowu zakrzywioną galatykę? -Zaproponował Akwamaryn.

-Ametyst tam jest.

-A Przedszkole? -Zapytał Steven

-Tam jest tygrysie Oko... A przynajmniej było. -Dodał Akwamaryn

-Ametyst zniszczyła Portal do Przedszkola. Nie ma szans, by się tam dostać. -Zaprzeczyła Perła.

-Lewek. -Zaproponowała Connie.

-Nawet jeśli, wciąż jest nie możliwe. Przedszkole jest miejscem bardzo oddalonym od tego miasta. Jeśli Perydot była tutaj, musiała by podróżować trzy dni pericopterem, albo trzy z buta. -Stwierdziła Granat.

-Dobra, tracimy jakiekolwiek opcje. Najlepiej będzie, jeśli.... -Mówił Akwamaryn, lecz przerwał mu dziwny hałas. -Ten odgłos... To było gdzieś na środku Oceanu...

-Wyspa Przygód... -Powiedziała Granat. -Idziemy. -I tak oto wszyscy teleportowali sie na ową wyspę. Był tu dalej mały krter po Robonoidzie który zesłała Perydot na ziemię.

-Skanowanie... -Powiedział Akwamaryn, i z jego klejnotu wydobył się blask, który.. no cóż, skanował okolicę.

-Wykryto jeden klejnot niezależny. Identyfikowanie.... Morganit? Pierwsze słyszę... Tam! -Wskazał palcem na krzaki. Zaraz po przekroczeniu ich, ukazał się dosyć pusty plac, z portalem.

-Że... CO?! Fuzja? Trzy klejnoty? Człowiek?! Ah, no tak! To o was wspominała Jaspis w wywiadzie dla Żółtego Diamentu. Macie szczęście, ja przejełam tą wiadomość. Ale... Wciąż nie zgadza sie wasza ilość...

-Ratunek! W końcu ktoś wysłał po mnie pomoc. -Wykrzyczał zadowolony Akwamaryn, i stanął na portalu.

-Sio! Won! -Krzyknęła Morganit, spychając go. -To jednorazówka, a ja muszę wykonąc misję.

-Misję?

-Znaleźć, i odprowadzić Perydot do Homeworld.

-To się dobrze składa! Ja też jej poszukuję. To... Może... Połączmy się. Będzie nam łatwiej, nie?

-Skoro tak mówisz...

-- https://www.youtube.com/watch?v=y_176yV7K50 --

-Bursztyn... Yes... Bursztyn. Oto my. The amazing Bursztyn! Okay teraz musimy find Tą niezaradną Peridot.

-Już widze że będzie mnie irytować ten sposó mówienia... -Stwierdziłą Perła. -Może zacznijmy od przeszukania węzłu komunikacyjnego?

-Alright! Zróbmy This! -Stwierdziła Bursztyn, po czym teleportowali się lewkiem do tego miejsca.

-No Perydot Here... To może teraz Kindergarten? I think to miejsce w którym they have kryjówkę. Lion teleportuj nas tam! -Rozkazała Bursztyn, i co raz bardziej zmęczony lewek, wykonał to polecenie.

-Świetnie... Po prostu genialnie. Kolejne wywłoki się tu przytaszczyły! Kryształowe durnie, czyż nie? -Stwierdziła Tygrysie Oko, zachodząc ich od tyłu.

-Ale... Ciebie nie znam. Kolejna fuzja... Jesteście tak słabi, że aż mi się tu robi słabo. Zaraźliwe?

-Stay cicho, i tell us gdzie jest Peridot!

-Ph.... Serio myślicie, że wam powiem?! Nigdy.

-You don't rozumiesz. We are ratunek dla Peridot. We are here bo musimy ją zaprowadzić do Homeworld Portal. So, where is She?

-Eh, prawiem bym wam uwierzyła... Prawie. W każdym razie, i tak nie zdążycie już naprawić fontanny.

-Fontanna Rose?! -Krzyknęła rozłoszczona Perła. Bursztyn wskoczyła na lewka, i teleportowała się do niej.

-Peridot!

-Wha! Moment... Wy... Akwamaryn? I jakiś jeszcze klejnot?! Co wy tu robicie!

-We are here to uratować cię, i pójść z tobą do home... Wystarczy! -Krzyknęła część odpowiedzialna z Morgan, i Bursztyn rozłączył się.

-Ta fuzja jest tak wkurzająca, że nawet ja już mam jej dość! Perydot, idziemy.

-Czekajcie, noga mi utknęła. -Krzyknął Akwamaryn, którego noga... została przygnieciona przez kamień rzucony przez Morgan!

-Smutno. Następnym razem nie ufaj nieznajomym. Idziemy. -Powiedziała Morgan.

-Świetnie...

-Potrzebujesz trochę pomocy?- Zapytała Ametyst, która wyszła z sekretnej piwnicy. -Perydot prawie rozwaliłą całe to miejsce.

-Ametyst! Biegnij szybko na wyspę przygód! Zatrzymaj Morgan i Perydot, potem wróć po mnie... Nie możemy pozwolić im uciec! -Ametyst pognała za nimi. Po jakiejś godzinie, Przyszła Perła.

-Czego się dzisiaj nauczyłeś? -Zapytała.

-Że homeworld ma gdzieś potrzebujących, i interesuje się tylko swoimi zadaniami...

-Ślicznie. Perydot na szczęście jest tu dalej. Jedynie Morgan uciekła. Dzięki ametyst, która rzuciła w nią kamieniem w ostatnim momencie. Była by nam zwiała.. Następnym razem, uważaj na nich.

-Tak, tak... Wyciągnij mnie w końcu, myślałem że włosy Rose są puszyte i lekkie, a ten kamulec zaraz mnie zgniecie!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.