FANDOM


29 część fanfika. Enjoy.

Something is... Wrong

-Steven, idę z Perłą i Ametyst na misję. Chcesz też pójść? -Zapytał Akwamaryn.

-Jasne! A co z Granat? Dalej siedzi na tym dywanie...

-Nie mam pojęcia co ją opętało, to już trzeci dzień, a ona nawet nie drgnie. Całe dnie siedzi tu, czy ona przynajmniej ma zamknięte oczy? -Zapytał Akwamaryn, a Chłopak zrzucił jej okulary. -Oh nie.. Są otwarte... Odstaw te okulary, to obleśne... W każdym razie. Wybieramy się do Wieży fortuny. Perła mówi, że Rose pozostawiła w niej złotą ambrozję, Może ożywić cokolwiek się nią poleje. Podobno. Osobiście sądzę że to jedynie legenda, a jak to zazwyczaj jest, legendy są jedynie opowieściami.

-Ale ta opowieść jest prawdziwa. -Zaprotestowała Perła, która akurat wyszła ze swojego pokoju. -Steven nie idzie na tą misję.. Rose rzuciła zaklęcie że to miejsce postarza o dziesięć lat po wejściu. Dla nas brak różnicy, ale on... Nie może się tak szybko starzeć.

-Oh! No nie...

-Możesz spróbować... "obudzić" Granat! -Zaproponował Akwamaryn, po czym teleportowali się.

-No dobra Granat. Znajdę sposób by wydusić z ciebie słowo czy dw...

-Nie mogę tego zobaczyć...

-Huh?

-Nie mogę zobaczyć, Steven! Ciągle próbuję, i próbuję... ale to jest zamknięte...

-Co jest zamknięte?

-Przyszłość. Nie mogę zobaczyć przyszłości. Mówiłam ci, ona nadchodzi. Kimkolwiek ona jest... I z tego co widzę, albo raczej nie widzę, Ona blokuje mi dostęp do wizji przyszłości.

-Ona...?

-Klejnot, Steven! Ten klejnot o którym ci mówiłam. Nie mogę się na niczym skupić, bo nie wiem co się wydarzy. Tak jak bym miała stracić fizyczną formę...

-Może właśnie o to chodzi? Skoro Granat nie może, niech Szafir spróbuje!

-Steven, to jest dokładnie to samo.

-Nie prawda Granat. To jest wielka różnica. CO jeśli dzięki temu, że będziecie osobno, ten klejnot nie będzie mógł nas zatrzymać? Tylko głośno myślę, ale co jeśli ona użyje na nas jakiegoś sprzętu homeworld? Jeśli będzie nas wiecej, to będzie dla niej większy problem, no nie?

-Nie chodzi o to. Jeśli w tym momencie się mocno uprę by się nie rozfuzjować, to powinnam zobaczyć przyszłość. Natomiast, coś ciągle blokuje mi tą możliwość. Nie mogę popatrzeć co stanie się za sekundę, a co dopiero jutro..

-Hmm... To... Może pójdziesz ze mną do wielkiego pączka? Siedzenie tutaj nic ci nie da, a w razie potrzeby będziesz na miejscu.

-No dobrze... -Powiedziała Granat dosyć niepewnie. Po raz pierwszy w życiu, Steven widział nie pewną Granat.

-Hej, nie wydaje ci się, że niebo jest dzisiaj jakieś dziwne? -Zapytała Sadie, zaraz po wejściu do lokalu.-Wydaje mi się że jest takie.. zielnkowe.

-Zielonkawe niebo?-Zapytała zdziwiona Granat. -Perydot! -Krzyknęła rozgniewana, i wybiegła.

-A tą co ugryzło? -Zadziwiła się Sadie, Steven pomachał na dowidzenia, i pobiegł za nią.

-Oczywiście! To blokowało moją wizję przyszłości! Perydot zamknęła nas pod kloszem który nas osłabiał. Ta konkretna moc zabiera bardzo dużo sił, dlatego nie mogłam jej użyć.. Samo podglądnięcie sprawiło by, że straciła bym fizyczną formę... Przebiegłe... Ale nie tym razem. Niech tylko powróci Perła, a Sardonyks zajmie się tą zaporą. Steven, idziemy do Wieży fortuny. -Powiedziała, biorąc chłopaka pod rękę, i stawając na portalu. Teleportowali się do pustego placu na bardzo gorącej pustyni. -Zostań tutaj, ja idę po klejnoty. -Rozkazała Stevenowi, i wkroczyła do środka. Po kilku minutach, powróciła z Ametyst.

-Yah! Sugilit! Sugilit! -Krzyczała zadowolona Ametyst. Gdy wrócili do miasteczka, sformowały ją.

-Grrr... Co to za jakiś rondel!? Trzeba to zdjąć, chcę rozprostować kości! -Powiedziała podnosząc klosz, i rzucając go gdzieś daleko za horyzont. -O tak! Sugilit jest tutaj, Steven! Pozwól że ci coś jeszcze zaprezentuję. Oto ocean, a oto tsunami! -Krzyknęła przywołując broń, która uderzyła w wodę, i stworzyła gigantyczną falę. -I jak Steven? Podobało się? Moment, gdzie ty...

-Na nosie! -Krzyknął chłopak, i wystrzelił tarczą w oko Sugilit. ta się wywaliła, i.. No cóż, rozfuzjowała się.

-Było blisko kolejnej tragedii... Sugilit dostaje bana. -Powiedziała Granat, wycierając się z wody.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.