FANDOM


Oto 40 część. Wowzer, dotarliśmy tak daleko. Zdradzę wam jednak sekret, nasza przygoda ma się ku końcowi. Tak sądzę.

Team Magma

-Mamy co raz mniej czasu, a miejsc jeszcze tak dużo... -Powiedział Akwamaryn patrząc na mapę -Hmm... Jakieś pomysły gdzie teraz się udać?

-A to! Krystaliczne jaskinie? -Zapytał Steven pokazując na mapie mały punkt na środku Australii.

-Emm... To dosyć puste miejsce. Jest tam kilka kryształów, i ogólnie jest dosyć ładnie, ale... Nic poza tym. Można by tam pójść, ale nie jest to miejsce w którym można by się ukryć..

-Spróbujmy mimo to. -Powiedział Steven wskakując na portal.

-Eh.. No dobra. Przypuszczam, że nie mamy i tak nic lepszego do wyboru. -Powiedział niepewnie Akwamaryn, i również załadował się na portal. Po dostaniu się do jaskiń, drużyna zobaczyła kogoś uciekającego niżej. Granat wyskoczyła na tą postać, lecz okazało się, że ona była o wiele niższa. Jej płaszcz był tylko kamuflażem. Wtedy Steven krzyknął:

-Hej! Ja znam tą postać!

-Moment, jak to? -Zapytała Ametyst patrząc na chłopaka

-Normalnie! To Hopper!

-Wha? -Stwierdził Akwamaryn marszcząc czoło -Kto to Hopper?

-Magiczna żaba z alternatywnej rzeczywistości, która bada siłę innych stworzeń przez magiczne urządzenie.

-Emm.. Nie rozumiem... -Stwierdziła Connie zerkając na Chłopaka z boku.

-Granat zrozumie! No nie? -Zapytał podbiegając do niej.

-Steven. Hopper ani Hoppy nie istnieją. Ty ich wymyśliłeś.

-Sama widziałaś! Idziemy tam. -Rozkazał chłopiec, i powędrował w głąb jaskini. -Musicie to zobaczyć! -Krzyknął. Pozostała część drużyny była wręcz zmuszona do pójścia głębiej. Jednak to, co zobaczyli zadziwiło wszystkich. Było sobie małe jeziorko lawy. Niby standard. Wokół tego jeziorka siedziały jednak różne.. Postacie. Fikcyjne postacie. W tym Hoppy i Hopper.  -Pieskopter! Hoppy! Hopper! Ringo! -Krzyczał Steven, i faktycznie wszystkie te postacie tam były.

-Niesamowite... -Stwierdził Akwamaryn podchodząc do źródełka. Wtedy zauważył, że z jeziorka zaczęła wynurzać się następna postać. -Eh? -Zdziwił się, i odsunął się kilka kroków wstecz. To była kolejna postać. Precel z oczkami.

-Coo?! Spoiler alert! To nowa postać w Płaczących Śniadaniowych Przyjaciołach!

-Steven, jesteś roztrzęsiony, poprawność językowa. -Powiedziała Granat. -To jeziorko lawy to fikcyjna Młodość. Tutaj rodzą się wszystkie pomysły, fikcyjne postacie, i wiele innych.

-Emm.. Granat, nie wiem czy to nie oczywiste, ale są tryliony ludzi na tej planecie. Są. A ilu było wstecz? Jeszcze więcej. No więc? Gdzie fikcyjne postacie tych ludzi których już nie ma? -Powiedział Akwamaryn.

-To nie logiczne? Ginie Autor, Ginie postać.

-Brutalne... -Powiedział Akwamaryn. -Jak dobrze, że my nie jesteśmy fikcyjnymi postaciami, nie?

-Ta... -Powiedziała Ametyst -Ale... Coś tu jest... dziwnie.... Patrzcie na tamten kaktus.

-Co z nim?

-Rośnie pod ziemią.

-To tylko kolejna postać, Ametyst. -Powiedział Akwamaryn, odwracając się w kierunku portalu.

-Nie. Wszystkie postacie tutaj są pół przeźroczyste. Ten kaktus nie jest.

-Bo... -Zaczął Steven. -...TO Pericactus!

-Pericactus?

-Oh, akwamaryn, nie udawaj idiotę, to Perydot! -Krzyknęła Ametyst, łapiąc w bicz ten kaktus.

-Kryształowe Durnie! Ten kamuflaż był idealny! Nikt się nie połapał ostatnim razem! Ej, kogoś wam brakuje.

-Tobie też Periś. -Powiedział Akwamaryn -Gdzie Tygrysie Oko.

-Ha! Ten Dureń? Uciekła mi! Powiedziała, że sama będzie sobą rządzić, a nie jakieś pomioty z Homeworld...

-Że.. CO?

-Że to! Myślałam że tu będzie się ukrywać. Ale gratulacje. Wpadłam w waszą pułapkę, i musiałam się kamuflować. CO teraz chcecie ze mną zrobić?

-Em.. A czemu nie uciekniesz? -Zapytał zdziwiony Akwamaryn.

-Jesteśmy w jaskini. Nie mogę użyć Pericoptera, więc.. Co mi tam.

-Co zamierzamy.. Nic. -Powiedział Akwamaryn.

-Jakie nic?! -Krzyknęła Granat

-Po prostu. Nic. Nie widzisz tego, Granat? Obecnie mamy wspólny cel. Zlokalizować Tygrysie Oko, i ją schwytać. Nie ma powodu do walczenia z Perydot teraz. Witamy na pokładzie. Ametyst, przenieś ją do domku. Wracamy. -Rozkazał, i gdy już byli w domku, kazał ściągnąć więzy.


Została 1 część.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.