FANDOM


Tak, jest! Tak, zraniłeś go, ale to nie jest czas, żeby to wszystko dotyczyło ciebie! To nie pomaga! Może Steven'a obchodziłoby jak bardzo jesteś smutna, bo zawsze stawia uczucia innych na pierwszym miejscu. Ale nie może tego teraz zrobić dla ciebie, bo... tym razem nas potrzebuje. Wszyscy mieliśmy Stevena, kiedy go potrzebowaliśmy, ale jedyną osobą, która nigdy nie miała Stevena, jest Steven. Zawsze był tam dla nas, więc... jak możemy być tam dla niego teraz?

—Connie Maheswaran

I Am My Monster - to dziewiętnasty odcinek "Steven Universe: Future".

Skrót

Kryształowe Klejnoty próbują pomóc Stevenowi ponownie stać się sobą.

Fabuła

I Am My Monster 008

Odcinek zaczyna się od kwaśnej śmietany i Yellowtail słuchania muzyki, malowania Vidalii, podczas gdy Cebula siedzi w koszu na śmieci, Bismuth i Peridot usuwają szkody w Little Homeworld z „Everything's Fine”, a Bill Dewey i Buck idą, kiedy wszyscy zaczynają się czuć ziemia się trzęsie. Wszyscy odwracają się i zauważają gigantycznego różowego potwora, który unosi się nad nimi i ryczy. Zauważywszy, że jest na plaży, Bizmut, Lapis i Peridot przechodzą do Beach House i ogłaszają, że przybyły posiłki, ale są zdezorientowani, gdy widzą, że cała przednia ściana została zburzona.Kiedy wychodzą na zewnątrz, widzą Connie, Grega i Kryształowe Klejnoty próbujące dotrzeć do potwora. Dołączając do przyjaciół, Peridot ogłasza, że ​​są gotowi do walki, ale Garnet odmawia, wprowadzając ich w błąd. Lapis zauważa, że ​​Stevena nie ma, a Garnet mówi do nich: „To jest Steven”, ku ich przerażeniu. Steven uderza głową o klif świątyni, powodując niewielką lawinę kamieni. Gdy grupa ucieka, Amethyst wyjaśnia, że ​​nie mogą zmusić go do słuchania, podczas gdy Pearl jest zdezorientowana tym, co mu się przydarzyło. Gdy Connie zastanawia się, czy mogą go przywrócić do normalności, Garnet twierdzi, że dopóki Steven będzie myślał, że jest potworem, pozostanie nim.

I Am My Monster 037

Steven zaczyna iść w kierunku Beach City, a Bismuth zauważa, że muszą trzymać go z dala od miasta. Garnet mówi Connie, aby starała się zapewnić obywatelom bezpieczeństwo, mówiąc Bizmutowi, Lapisowi i Peridotowi, by spróbowali zwabić go w morze; następnie łączy się z Pearl i Amethyst, tworząc Aleksandryt.

Gdy Steven próbuje wspiąć się na latarnię morską w kierunku Beach City, Aleksandryt wskakuje na niego i zakrywa oczy. W odpowiedzi Steven zaczyna się poruszać i wiercić, waląc Aleksandrytem między nim a wzgórzem, zmuszając ją do rozłączenia. Peridot używa swoich mocy, by poruszyć ją i Bizmut w powietrzu i uderzyć Stevena, przyciągając jego uwagę; Peridot natychmiast przeprasza, a Steven wyskakuje do oceanu, aby ich zaatakować. Gdy jest teraz w wodzie, Lapis tworzy wir i uruchamia łańcuchy wodne, aby powstrzymać Stevena, uniemożliwiając mu dalszy ruch.

I Am My Monster 061

Lapis informuje zespół, że nie może go długo trzymać. Gdy grupa patrzy, Amethyst zastanawia się, co dalej, a Pearl dodaje, że nie mogą go zostawić jako gigantycznego potwora, a Garnet stwierdza, że ​​musi do niego dotrzeć i go wyprowadzić. Ametyst z frustracją zauważa, że ​​Steven zrobiłby najlepszą robotę, robiąc to drugie. Następnie widzą, jak obok nich ląduje Diamentowy Statek, a Diamenty i Spinel pytają, czy to zły moment. Spinel wychodzi ze statku z klapką Stevena w dłoni, mówiąc, że zapomniał o tym i zostaje zdmuchnięty, gdy zauważa potwora w oceanie. Gdy Diamenty podążają za nią i zauważają samych Stevena, White stwierdza, że ​​zawsze dzieje się coś złego za każdym razem, gdy odwiedzają Ziemię. Kiedy Blue Diamond pyta, co to za potwór, Garnet informuje ich, ku ich szokowi, że to Steven.

Yellow próbuje wykorzystać swoje moce, aby przywrócić fizyczną formę Stevena do jego normalnego ja, ale okazuje się to nieskuteczne. Pomimo skurczenia głowy natychmiast wraca do pełnego rozmiaru, zanim Żółty przestaje próbować przywrócić swoją formę. Blue używa chmur radości w nadziei, że go uspokoi, ale Steven zmusza chmurę bezpośrednio do Yellow i Spinela, powodując, że wybuchają śmiechem w związku z nieudaną próbą wyleczenia Stevena przez Blue.

I Am My Monster 087

Następnie White nalega, aby mogła pomóc Stevenowi i zrozumieć, przez co on przechodzi, jeśli będzie mogła się z nim połączyć. Korzystając z jej mocy, aby dostać się do Stevena, okazuje się, że jest zbyt potężny, by mogła sobie z tym poradzić, więc ona też ponosi porażkę. Z krzykiem upada, gdy łapią ją Żółte i Niebieskie. W tym momencie wykrzykuje, że potworem nie jest już Steven. Lapis zmaga się jeszcze bardziej z powstrzymywaniem Stevena, a gdy jego oczy i kolce świecą, wydobywa wściekły ryk, który odpycha wszystkich do tyłu i przerywa trzymające go łańcuchy wodne. Ta sytuacja idzie tak daleko, że zmusza Garnet do rozproszenia.

Gdy Steven podchodzi do nich, ręka Gromady wyłania się z pęknięć na ziemi spowodowanych przez Stevena, uniemożliwiając mu zbliżenie się do wszystkich innych. Pomimo siły Gromady Peridot zdaje sobie sprawę, że Steven jest silniejszy niż Gromada i wkrótce ją obezwładni. Pearl mówi, że pomimo tego, że jest „potworem”, Steven wciąż tam jest i musi być bardzo zły na siebie i wszystko, co się wokół niego dzieje.

I Am My Monster 128

Amethyst żałuje, że nie była tam, aby pomóc Stevenowi, gdy tego potrzebował, podczas gdy Ruby i Sapphire płaczą na myśl o tym, że zostanie na zawsze potworem, jeśli nie będą mogli się z nim skontaktować. Amethyst mówi Gregowi, że musi odejść i dostać się w bezpieczne miejsce. Greg jednak odmawia, jak twierdzi, mimo że jest to problem skoncentrowany na Klejnocie, przed którym zawsze uciekał, Steven wciąż jest jego synem; czuje, że go zaniedbał, nie chroniąc go przed wszystkimi traumami, których doświadczył. Spinel i Diamenty wybuchają łzami z powodu ręki, którą zagrali w traumie Stevena, a Niebieska i Żółta początkowo ponoszą winę tylko za to, że Białe spierają się z Spinelem o to, kto powinien być bardziej winny załamania psychicznego Stevena. Spinel ubolewa, że chciała, aby umarł sam po tym, jak wytarł moce i wspomnienia przyjaciół, podczas gdy Biały Diament zauważa, że zaniedbała i wykorzystała nie tylko Stevena i Różowy Diament, ale wszystkie klejnoty w galaktyce.

I Am My Monster 133

Nagle Connie odpowiada, że ​​choć jest to ich wina, żal i poczucie winy nie rozwiążą problemu. Wskazuje, że Steven zawsze stawiał uczucia wszystkich przed własnymi i że mieli go przy sobie, kiedy go potrzebowali, a Connie mówi, że tym razem on ich potrzebuje. To motywuje Ruby i Sapphire do ponownego połączenia się z Garnet, a ona opracowuje plan przywrócenia Stevena do normy.

Steven obezwładnia Gromadę, wysyłając ją z powrotem do jądra Ziemi. Tutaj Garnet realizuje swój plan, sprawiając, że Żółty uczyni ją tej samej wielkości co on, gdy Niebieski podnosi wszystkich na swoich chmurach. Grupa rzuca się na Stevena, który robi przerwę na brzeg. Garnet skacze w stronę Stevena, przytulając go i spokojnie wyjaśniając, że chce mu pomóc, gdy usiłuje uciec z jej ramion, i w końcu się zatrzymuje. Wszyscy go przytulają i dzielą się swoimi odczuciami na temat tego, co dla nich zrobił, i tego, jak mogą zrozumieć różne aspekty tego, co czuje, chcąc pomóc mu przezwyciężyć te problemy. Nawet Grono chwyta go za rękę, pokazując, że oni też się o niego troszczą.

I Am My Monster 186

Connie podchodzi do niego ostatnia, stwierdzając, że rozumie wszystko, przez co przeszedł, i że bał się pokazać swoją bardziej negatywną stronę bliskim. Zapewnia, że ​​wszyscy zawsze będą przy nim, ponieważ zawsze był przy nich. Gdy zauważa, że ​​nie ma jego uzdrawiających mocy, całuje go, by pocieszać go, gdy scena przechodzi w czerń, a różowa kropla przerywa ciemność. Scena rozjaśnia się, ukazując różowe krople spadające do oceanu, gdy Steven płacze po wzruszających słowach wszystkich i bezwarunkowej miłości do niego. Jego łzy zaczynają świecić, a za nim reszta, gdy zaczyna się przemieniać.

I Am My Monster 200

Gdy scena zmienia kolor na biały, Steven całkowicie powrócił do normalności. Budzi się, przykryty prześcieradłem, i zastaje nad sobą wszystkich swoich przyjaciół i rodzinę, wszystkich stojących na otwartej dłoni Klastra i cieszących się, że wrócił do normy. Steven zaczyna wyrzuty sumienia z powodu kłopotów, które początkowo spowodował, ale potem Lew liże go wygodnie. Powoduje to, że Steven czuje się trochę lepiej, a on w końcu wyrzuca swoje emocje, szlochając, przywierając do Lwa.

Postacie

Ciekawostki


Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.